Strona 1 z 1

[535] Łańcuszek rozrządu - ślizg

: 14 września 2020, 23:42
autor: S95
Witam
Zauważyłem w mojej Virago 535 dziwne metaliczne odgłosy w okolicach cylindrów (tak mi się wydaje), gdy odejmuję gazu.
Przebieg 24k, 2k km temu była na przeglądzie/serwis po zakupie i było bez uwag.
Sprawdziłem napinacze łańcuszka rozrządu, są na 11 ząbku. Ale, w cylindrze 1(przód) gdy naciskam ślizg napinacza to on się podaje jest luz, natomiast na cylindrze z tyłu ten ślizg jest sztywny.
Proszę o Waszą poradę:
Czy tak powinno być? Który ślizg zachowuje się prawidłowo?
oraz Waszą sugestie jak to naprawić

Dzięki z góry za odp
Pozdrawiam S95

Re: [535] Łańcuszek rozrządu - ślizg

: 16 września 2020, 11:44
autor: S95
Witam
Sprawdziłem, dla tylnego cylindra ślizgacz samoistnie opada, po odciągnięciu jest luz. Więc wydaje się że jest dobrze.
W dalszym ciągu słychać metaliczne dzwonienie, które się nasila jak jest ciepły. Poniżej linki do filmów.
Czy to problem z silnikiem po nagrzaniu :?: czy może coś rezonuje jak się rozgrzeje np: wydech :?:
jakieś sugestie? :pomocy: ,
nie chce jeździć, aby czegoś nie pogorszyć, a tu się już prawie sezon się kończy

Film - stuki na ciepłym silniku - https://youtu.be/jj69q9t3dks
Film - stuki na zimnym silniku - https://youtu.be/NFche5ql99A

Pozdrawiam
S95

Re: [535] Łańcuszek rozrządu - ślizg

: 16 września 2020, 14:00
autor: vinny
Taj jakby coś lużnego przy wydechu , to nie łańcuszki . Sprawdz czy wydech do czegoś nie dotyka , czy wszyskie śruby mocujące są dokręcone .

Re: [535] Łańcuszek rozrządu - ślizg

: 28 lipca 2021, 14:02
autor: wawren
Słychać jak nic ze to wydech.

Panowie i panie. Na forum nie tylko tu ale chyba wszędzie tak jest ze z forum korzystają najczęściej osoby szukający porady usunięcia swojej usterki. Wkurwiające jest natomiast jak użytkownicy potrafią pluć nam w twarz. Jestem tu w miarę nowy. Mam dwa posty. Jeden problem rozwiązałem dzięki pomocy forumowicza o czym później opisałem i dodałem swoje uwagi i spostrzeżenia. Czyli przyczyniłem się do tego by forum zyskało na wartości. Drugi post z inną usterka jest aktualny i problem nie jest rozwiązany ale oddałem maszynę do mechanika i zamierzam po naprawie opisać jak naprawić i co było przyczyną. Otóż pluje się nam w twarz kiedy ktoś wrzuca swój post ze łzami w oczach koledzy pomóżcie a potem już nie ma kolegów jak problem rozwiązany i nawet koleś nie raczy napisać jak rozwiązał dany problem. Usuwalbym takich forumowiczów. Za rok znowu koleś napisze ze łzami. I znowu koledzy się przypomną?